Tsukino Usagi & Tuxedo Kamen – Figuarts Zero chouette – Kamen Budoukai

Przy okazji wpisu o Moon Crystal Power wspomniałam że zapowiedziano dwie super figurki. Jedną z nich była wspomniana Usagi po/w trakcie przemiany, a druga to właśnie odwzorowanie ilustracji z mangi gdzie Usagi oraz Tuxedo tańczą na balu maskowym.

Sama historia powstania figurki jest dość ciekawa, bowiem twórcą rzeźby jest Konoka (tak jak i poprzednich figurek z Princess Serenity oraz Chibiusa & Pegasus – postaram się wkrótce porobić zdjęcia) i odpowiada za powstanie dwóch wersji kolorystycznych GK (pierwsza z lipca 2015 roku, druga z lutego 2016 roku) tejże figurki. Prawdopodobnie projekt GK tak bardzo się spodobał, że Bandai postanowiło wydać wersję PVC pod swoim szyldem i najwierniejszą grafice z mangi tak bardzo jak to możliwe (GK takie nie są, zatem można łatwo odróżnić która jest która).

Tym razem Bandai chyba zrobił na złość fanom i figurka była dostępna do zakupienia TYLKO poprzez oficjalny Fan Club Sailor Moon i TYLKO dla azjatyckich jego członków. To oznaczało że figurka nie będzie dostępna w jakimkolwiek sklepie wysyłkowym, a nieazjatyccy członkowie fan clubu nie mogli figurki zamówić. W sieci zawrzało na tyle, że po około 2 miesiącach od zapowiedzi udało się jednemu ze sklepów wysyłkowych dogadać się z Bandai i udostępnić możliwość preorderu.

Oczywiście nie udało się uniknąć kontrowersji i przy tej figurce – niektórzy zapewne wiedzą, że powyższa figurka oficjalnie miała premierę pod koniec listopada 2018 roku i dopiero na przełomie listopada/grudnia fani mogli się nią nacieszyć. Tym czasem już od w zasadzie kwietnia/maja można było zakupić fizyczny egzemplarz na Ali oraz eBay w cenie od dolara a obecnie cena chińskiej podróby to średnio 15-30$ i wiem, że niektórzy się na nią skusili.
Niektórzy twierdzą że twarz Usagi na podróbce jest ładniejsza – cóż o gustach się podobno nie dyskutuje, ale osobiście jakoś specjalnie mnie ona nie zachwyciła jak innych.

Ale wracając do meritum.
Figurka jest droga. Naprawdę.
Na dzień preorderu kosztowała 22.000 JPY (co przy dzisiejszym kursie to aż 740 zł bez przesyłki) natomiast obecnie nie znajdzie się ceny niższej niż 32.000 JPY / 300$ (ponad 1000 zł). A wszystko to przez to że figurka jest “limited + exclusive”.
Dodam tylko, że jak na zdjęciach widać, figurka wydana jest w przepięknym przezroczystym pudełku wraz z małym dodatkiem w postaci pocztówki z grafiką z mangi na podstawie której powstała.

Tagi , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „Tsukino Usagi & Tuxedo Kamen – Figuarts Zero chouette – Kamen Budoukai

  1. Laures mówi:

    Mnie jakoś nie porwała. Nawet nie chodzi mi o twarz Usagi bo na konceptach wszystko było super. Ale nie lubię kupować figurek w takich pozach bo boje się że po jakimś czasie będą się wyginać. Miałam kilka takich figurek.

    • Blueberry mówi:

      Ja wychodzę z założenia, że jak nie kupię to się nie dowiem czy problem wystąpi. A nawet jeśli wystąpi to w sieci jest całkiem sporo poradników jak sobie poradzić z przywróceniem figurce pierwotnego wyglądu. Zdaje się że na figurkowo.com nawet wspomniano o różnych metodach.
      Poza tym myślę, że materiał w produktach niefigurkowych jest tak samo lub nawet mniej trwały, więc gdyby tak podchodzić do tematu ogólnie, to nigdy w życiu nie kupiłabym wielu rzeczy w tym AGD do domu.
      Każda rzecz się w końcu zużywa, ale jeśli dbasz o nią w odpowiedni sposób to żywotność można przedłużyć o sporą ilość czasu.
      Swoją drogą, pamiętasz pierwsze sailorkowe Figuartsy? Mają już ponad 5 lat, póki stoją w gablocie/na półce zadbane, to nic im nie jest. Boję się tylko o przeguby bo z nimi może być problem za jakiś czas, ale na razie same figurki są w porządku.
      BTW. w swojej kolekcji mam przecież figurki z lat dziewięćdziesiątych, te vinylowe typu Excellent Model są w bardzo dobrym stanie, a Petit Soldier niestety już z powodu i tak słabej jakości użytego materiału + wiek potrafią się właśnie wyginać. Obecnie jakość materiału i technologia w porównaniu do tego sprzed 20-30 lat jest znacznie lepsza i myślę że nie warto demonizować, że coś się rozpadnie szybciej i z tego powodu nie dać szansy produktowi.

Pozostaw odpowiedź Laures Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *